KONTAKT

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Licznik


Z I E M I A    P R U S Ó W
TERRA INCOGNITA - ZIEMIA NIEZNANA
PUBLIKACJE
Grzegorz Białuński
PUBLIKACJE
PUBLIKACJE
S O S
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
<< Wybitni Prusowie home

RYSZARD KUKLIŃSKI


      Pułkownik Wojska Polskiego i Armii USA, któremu Amerykanie w jego działalności w okresie zimnej wojny przypisują ocalenie Europy od zagłady, a ludzkości przed III wojną światową, jest potomkiem Prusów z Kuklin.
      W sztabie armii Związku Radzieckiego leżały plany ataku sił zbrojnych Paktu Warszawskiego na Europę Zachodnią. Atak podzielono na dwie fale.
      Pierwsza fala uderzeniowa miała być wykonana przez sojusznicze siły, w tym i polskie siły zbrojne. Celem pierwszej fali było przetarcie szlaków i odkrycie strategicznych obronnych celów. Nie oczekiwano tu na żaden sukces, a wręcz przewidywano, że armie pierwszej fali ulegną zagładzie, w tym całe polskie wojsko. Druga fala, składająca się już z sił zbrojnych Związku Radzieckiego, miała ze wschodu zalać Europę ludzką masą żołnierzy z jednoczesnym zmasowanym użyciem wszystkich strategicznych broni Armii Czerwonej.
      Wobec takiej strategii Zachód nie miał żadnych szans stawienia oporu, przetrwania czy ocalenia przed inwazją Armii Czerwonej. Ilościowo nie był w posiadaniu takich armii, żeby przeciwstawić się tak zmasowanemu atakowi.
      Ryszard Kukliński, jeden z najzdolniejszych oficerów sztabowych w Ludowym Wojsku Polski, miał postawione za zadanie sporządzenie planów na manewry w ewentualnym ataku na Europę Zachodnią.
      W kilka miesięcy po opracowaniu przez pułkownika Ryszarda Kuklińskiego strategicznych planów pozorowanego ataku na Europę Zachodnią okazało się, że identyczne leżały w Moskwie, a ich sporządzenie marszałkowi Kulikowi zajęło cztery lata.
      Z tego też powodu Moskwa zdolności Ryszarda Kuklińskiego oceniła z najwyższą oceną jako oficera sztabowego, obdarzając go pełnym zaufaniem. On sam dzięki takiemu zachowaniu wszedł w posiadanie wiedzy o faktycznych nie tylko zamiarach, ale planach Moskwy. Jego strategiczne plany manewrów okazały się autentycznymi zamiarami ZSRR.
      Dla wybitnego sztabowego oficera nie ulegało wątpliwości, że jedyną odpowiedzią na takie działanie jest nuklearna zapora. Polska ze względu na topograficzne ukształtowanie miała być najwygodniejszym krajem do marszruty Armii Czerwonej.
      Jedyną odpowiedzią Zachodu miała być atomowa zaporowa bariera na Wiśle. Nie w Rosji, ponieważ wywołana byłaby globalna nuklearna wojna oznaczająca zniszczenie świata. Dla uniknięcia takiego scenariusza Polska miała być poświęcona. Takiej decyzji dzisiaj nikt na Zachodzie nie zaprzecza.
      Dla Ryszarda Kuklińskiego nie ulegało żadnej wątpliwości, że cała Polska, a z nią wszyscy Polacy, cała jego rodzina, nie miała żadnych szans na przeżycie, gdyby bariera atomowa w celu zatrzymania II-giej uderzeniowej fali sił Związku Radzieckiego została wprowadzona na Wiśle.       W rezultacie oznaczało to, że jakiekolwiek życie w Posce przestałoby istnieć. Polska uległaby totalnej zagładzie, jak to było w Hiroszymie i Nagasaki. Taki scenariusz pozostaje niezaprzeczalnym faktem.
      Tę wiedzę pułkownik Ryszard Kukliński przekazał najwyższym władzom USA. Dzisiejsi niektórzy polscy historycy wojskowi, byli pułkownicy Wojska Ludowego i generalnie warholstwo post komuny uważa go za zdrajcę. Takie wartości reprezentuje część III-ciej Rzeczpospolitej. A nie przystoi, żeby nie przyznać, jak wiele zawdzięczamy pułkownikowi Ryszardowi Kuklińskiemu.

      Ryszard Kukliński, zachował się tak jak to czynili Prusowie w Bitwie pod Grunwaldem, czy w Wojnie Trzynastoletniej. Łamali prawa przysięgi, dla dobra ogółu. Nie zwracali uwagi na uzyskanie materialnych korzyści, czy pozycji w urzędach. Ponad wszystko i dla wszystkich walka ze złem zawsze była dla nich najwyższą wartością. Nie jest to pospolity walor.

Panie pułkowniku Ryszardzie Kukliński, Prusowie chylą czoła przed Panem i przed pamięcią o Panu.

      Ziemia mławska z ciechanowską, wieczfnińską była ostoją wielu pruskich rodów i jest ona dosyć dobrze opisana i nie mamy do tego żadnych wątpliwości. Była to ziemia bardzo gęstego osadnictwa Prusów. Z tej ziemi wywodzi się ród Kuklińskich, a dokładnie z Kuklin. Są tam również inne miejscowości jak Kuklinowo, Kukliński-Borek, czy Kuklińszczowizna. Pierwsza notatka o rodzie występuje przed końcem XV wieku, kiedy Konrad z Kuklina innemu Prusowi odsprzedaje część Kuklina. Nazwisko występuje też w innej formie jak Kuklinowski i chociaż ród odnotowany jest w innej odległej ziemi, używa od roku 1500 tego samego herbu Prawda lub Prawdzic. Herb ten również jest używany przez inne pruskie rody. Dla Prusów występowanie pod jednym herbem było bardzo charakterystyczne. Na koniec Ziemia Ciechanowska stała się dla Kuklińskich gniazdem rodzinnym.
Ród Kuklińskich zapisał się zajmowaniem wysokich urzędów, Był też w koligacjach z innymi bardzo zacnymi rodami.




Kukliny przy samochodowej trasie “siódemka” do Olsztyna tuż za Mławą. Cała ta okolica zasiedlona była Prusami.

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Początek Strony