KONTAKT

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Licznik


Z I E M I A    P R U S Ó W
TERRA INCOGNITA - ZIEMIA NIEZNANA
HERKUS MONTE

Sympatykom dziejów o Prusach chcę obwieścić, że wkrótce będzie na ukończeniu powieść o Herkusie Monte. Odnoszę wrażenie, że będzie to perła w twórczości o Prusach. Poniżej zamieszczam autora zapowiedż. "Herkus Monte- niemal mityczny i zupełnie zapomniany bohater pruskiego plemienia Natangów, który przez kilkanaście lat stawiał skuteczny opór nie tylko potędze zakonu krzyżackiego, ale i siłom zachodnioeuropejskiego rycerstwa powraca dziś na kartach aktualnie powstającej powieści, która jest również publikowana w odcinkach na profilu tematycznym. Jeśli bliskie są ci wartości o które walczył Herkus, a więc bezkompromisowość, honor i rycerskość polub profil i przyczyń się do promocji bohatera, który przez swoje czyny zasłużył na miejsce w zbiorowej pamięci. Link do profilu znajdziesz poniżej:
Herkus Monte (więcej...)

PUBLIKACJE
Grzegorz Białuński
PUBLIKACJE
PUBLIKACJE
S O S
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

LEGENDA ZAŁOŻENIA KIJOWA

Prawdopodobnie nie ma bardziej zawiłej i legendarnej historii jak założenie stolicy Ukrainy Kijowa. Wszystko wskazuje, że historia ta niewątpliwie jest związana ze starożytnym miastem Rusi Nowogorodu i z proto słowiańskiego etnosu Prusami, przez starożytnych historyków nazywanych Aestami i nie tylko również Celtami, Gotami. Legenda głosi, że w roku 862 do zaprowadzenia porządku na Rusi Nowogrodzkiej i objęcia władzy w niewiadomych okolicznościach sprowadzono Ruryka. Przypisuje się jemu, że był przywódcą Waregów (Wikingów). Byłby to niespotykany przypadek żeby w tak odległych czasach sprowadzono obco języcznych okupantów. Prawdziwymi Wikingami byli Norwegowie, Duńczykom też można przypisać ten rodzaj morskiego rozboju. Ale, przypisanie przybycia Skandynawów zza morza na penetrowanie Rusi, to koniecznym byłoby posiadanie pokażnej floty, prawie, że równej armadzie hiszpańskiej. Były przypadki, że Duńczycy próbowali opanować wybrzeże Sambii (region Kaliningradzki), ale kończyło się to dla nich zawsze fiaskiem. W tej części Bałtyku i w tamtych czasach aż prawie po Danię grasowali i trudnili się morskim rozbojem bez konkurencyjni piraci, Kurowie.



Waregowie przedstawieni w Kronice z XI wieku

Słowo wareg przez niektórych uważane jest za prasłowiańskie, wywodzące się od rosyjskiego słowa wrag, oznaczające wroga, nieprzyjaciela.
Bardzo charakterystycznym jest, że u Słowian wczesna ich historia często odnosi się do Skandynawów i ich kultury. Sami oni niewiele potrafili i nie wzbogacili europejską kulturę. Domniemywać tylko można, że wśród historyków ten mankament wywodzi się albo z niewiedzy lub jakiegoś urojonego kompleksu.
Spotyka to się również wśród współczesnych naukowców w Polsce którzy do dnia dzisiejszego twierdzą, że Goci przybyli ze Szwecji. A Goci cały czas zasiedleni byli na środkowym Pomorzu włącznie z deltą Wisły i Prusami. Kiedyś w dyskusji z członkinią Polskiej Akademii Nauk, kiedy tak o Gotach wspomniałem to zostałem natychmiast wyśmiany, przyjąłem to z pokorą. Dopiero wybitny współczesny szwedzki historyk Herman Lindquist oświadczył, że w XXI-ym wieku twierdzenie o Szwedach jako Gotach jest już nie aktualne. Szwedzcy patrioci opłakują to, ponieważ byli pewni, że pod koniec V wieku to oni podbili Rzym. I takie psikusy robi historia a to tylko dzięki uczciwości co niektórych historyków odkłamywany jest fałsz. Jestem przekonany, że rewizja pochodzenia Ruryka jest też konieczna, pochodzenie Ruryka jest bardzo kontrowersyjne i do dzisiaj bardzo niewiarygodne.

Według starożytnych historyków północno-środkowo zachodnia część Prus zamieszkiwana była przez Aestów, lud indoeuropejski, proto słowiańskich Sarmatów. W wędrówkach ludów byli forpocztem Scytów z nad północy morza Czarnego. Czy Scytowie mogli być Słowianami? Tego jeszcze nie rozszyfrowano. Natomiast na zachód od Aestów i od delty Wisły zamieszkiwali Goci-Gepidzi, o celtyckiej tożsamości lud indo-europejski. Rosyjski naukowiec Smirnow pisze, że ludy scytyjskie i celtyckie zajmują w dziejach cywilizacji miejsce tuż za Grekami i Rzymianami.
Na wschód od nich wszystkich zamieszkiwał lud Ugro-Fiński Jaćwięgów.
Tereny Rusi przed przybyciem Słowian były ich łowieckimi terenami.

Prusowie byli bardzo dynamicznymi handlowcami, nie tylko w kierunku Azji Mniejszej, Grecji i Rzymu, ale również posiadając dwa porty Truso i Wiskiauten handel kwitł na Bałtyku. To oni na Rusi skupywali futerka różnych zwierząt, dowodem na to jest, że do dzisiaj w Novogorodzie istnieje ulica Pruska. Posiadali tam placówkę handlową, a z kolei drogą morską szły one z Prus do duńskiego portu Hedeby a stamtąd dalej do Europy. Jako dowód jest opisana przygoda pruskiego kupca Vitgaura, który uciekając przed kurońskimi piratami skrył się w duńskim porcie Hedeby. Za to ocalenie wypłacił się duńskiemu władcy ofiarując dwieście cennych futer. Prusowie okazali się świetnymi żeglarzami, i nie tylko, posiadali doskonalsze drakki, łodzie.
Tu możemy wkroczyć do historii najstarszej rosyjskiej handlowej osady a póżniej miasta Novogorod. W najstarszym rosyjskim mieście Novogorod do dnia dzisiejszego istnieje nazwa ulicy Pruskiej. Rosyjscy naukowcy twierdzą, że była tam już w roku 1184 i jest to poświadczone, a najprawdopodniej dużo wcześniej. Powstaje pytanie, czym Prusowie sobie zasłużyli, że została tam udokumentowana ich obecność. Nie ma tam innych takich podobnych tak starych, wczesnych historycznych znaków o obecności jakiegoś innego etnosu, obcej tożsamości. Prawdopodobieństwo istnieje, że mogli uczestniczyć w założeniu miasta a jeśli nie to w jego rozwoju. Natomiast z wielką pewnością w Novogorodzie posiadali handlową placówkę. Z dużą wiarygodnością byłi w dobrych stosunkach z lokalnymi mieszkańcami, inaczej ta nazwa by nie przetrwała.
Nie mamy konkretnej wiedzy, ale można wnioskować, że Novogorod był targany lokalnymi niepokojami które mogły zakłócać pruską handlową placówkę, a musiała ona być liczna. W związku z tym, z niedalekiego Kaup wyszła zbrojnych drużyna pod przywództwem nikogo innego jak Gota - Celta Ruryka. Tożsamość Ruryka jest kontrowersyjna i do wyjaśnienia. W Rosji było przekonanie, że był słowiańskiego pochodzenia. Jeśli nazwisko Ruryk porównamy z nazwiskiem wielkiego Gotów wodza Alaryka to zbieżność brzmienia tych nazwisk jest tak sobie bliska, że śmiało można odrzucić skandynawskie pochodzenie Ruryka i bezwarunkowo przyjąć jego za Gota czyli Celta. W roku 862 został sprowadzony ze swoją drużyną i wszystko wskazuje, że przybył on z Prus żeby w Novogorodzie wprowadzić porządek i zabezpieczyć Prusów żywotne tam handlowe interesy. Jego obecność musiała być bardzo korzystna dla miejscowej ludności, Ruryk został zaakceptowany w Novogorodzie. Od tego momentu historia Rusi Novogorodzkiej nabiera rozpędu. Po śmierci Ruryka w 879-tym roku rozgorzała w uporządkowanym Novogorodzie walka o władzę. Rosjanie nagminnie bez wiarygodnej dokumentacji przypisują, że spadkobiercami władzy byli potomkowie lub krewni Ruryka, bardzo w to należy wątpić gdyż dokumentacja drzewa genealogicznego stwarza wrażenie konfabulacji.

Rosyjscy naukowcy dzisiaj zaczynają spostrzegać i potwierdzać, że są świadectwa ekspansji Bałtów zachodnich na historyczne ziemie Rusi. Mówimy tu o bardzo wczesnycm okresie i jeśli Słowianie byli już mieszkańcami Novogorodu to nie było im daleko, mogła być spójność i to nawet językowa z Aestami proto Słowianami Sarmatami. Odnajdywane są typowe sambijskie pochówki nad Dnieprzem, odkrycie w Sambii symbolu Trójząba herbu Kijowa w postaci petroglifów na kamieniach i w grobach, bałtyjskie ślady w nazwach wyższych sfer staroruskich oraz legenda o ich pruskim pochodzeniu.

Nadmienić tylko należy, że kiedy w roku 1749 zaproszony przez Rosyjską Akademię Nauk niemiecki uczony Gerhardt Friedrich Muller rozpoczął swój wykład, że Ruś została podbita przez Skandynawów został wyrzucony (przerwano wykład) Ale, do dzisiaj taka opinia jest lansowana, jest propagowana i w temacie tym nie ma zgody. I być może, że te cywilizacyjne starożytne wydarzenia należy szukać inaczej, lokalnie. Jak dalece będzie to możliwe i przekonywujące przy skromnym dostępie do żródeł, zobaczymy, ale będzie to uczciwym celem i wysiłkiem tego artykułu.

Historia Kijowa jest bajeczna i wielu historyków w tym temacie ćwiczy swoje pióro, niewiadomo komu dać wiarę i kiedy będzie tego koniec. Ale, tak jak wszędzie już jest z historią, to tworzy się ją na zamówienie.

Pani Julia Dymitrowa pisze; “ Książka Jordanesa (historia Gotów, oryginał zaginął) według mnie jest bardzo mistyczna i zapewne w czasie średniowiecza i wojny 30 -letniej zmieniona w interesie zwycięzcy w tej straszliwej wojny - Szwedów.” To tylko taki cytat.
Kijów został założony na początku V wieku jako placówka handlowa na szlaku łączącym północ z Konstantynopolem. W okresie największego rozkwitu Kaganatu Chazarskiego (dzisiaj Żydzi) w VIII wieku kaganowi chazarskiemu trybut płaciło 25 plemion i księstw, w tym władca Kijowa (Kuaru). Podstawowym towarem ich handlu był handel niewolnikami, których Dnieprem spławiano na południe.



Kij, Szczek, Choryw i ich siostra Łybedź. Miniatura ze średniowiecznego rękopisu. Który głosi o założycielach Kijowa; “I byli [wśród Polan] trzej bracia: jednemu na imię Kij, a drugiemu Szczek, a trzeciemu Choryw […] Kij siedział na górze, gdzie dziś wjazd boryczewski, a Szczek siedział na górze, która dziś zowie się Szczekowica, a Choryw na trzeciej górze, nazwanej od niego Chorewicą. I założyli gród w imię brata swojego najstarszego i nazwali go Kijowem.”



Początek historii Kijowa, rok 482.

Bez wątpliwości tą drogą szedł również drugi bursztynowy szlak Prusów do Azji Mniejszej. Skrócony nie przez Siedmiogorod, ale Kijów. Wiedza o Starożytnych Prusach sięga głębokiej starożytności, podobno już w wykopaliskach starożytnego Egiptu znaleziono bałtycki bursztyn, ale konkretnie w V-tym wieku p.n.e. o bałtyckim bursztynie już wiadomo było w Azji Mniejszej i wspomina o nim Herodot. Placówka handlowa w Kijowie mogła powstać dużo wcześniej.

Następca Ruryka Oleg Mądry rodem z Siedmiogorodu w roku 882 zajmuje Kijów jednocześnie uwalniając Kijowian z ciemiężenia chazarskiego koczowniczego ludu.


Południe Ukrainy, wybrzeże morza Czarnego w dalekiej starożytności przemierzały liczne wędrówki ludów z wieloma kulturami. A mówimy o kulturze trypolskiej poprzez Kimmerów, Scytów, Sarmatów, Greków, Rzymian, Bizancjum i Rusi Kijowskiej sięgającej od około 4 000 lat przed Chrystusem. Zapomnijmy więc o Skandynawach, Wikingach i Waregach. Na przykładzie Prusów wybrzeża, Skandynawowie bardzo chcieli się wedrzeć i opanować te tereny, ale niedali rady, szybko byli eliminowani. Ich celem było obciążanie mieszkańców haraczem i handel niewolnikami.

Kijów nie był zdobyty, ale regularnie łupiony przez Chazarów, którzy nie tylko, że mieszkańców łupili haraczami, to jeszcze paraliżowali handel napadając na karawany, łupiąc je regularnie. Ludność absolutnie nie mogła sobie z tym poradzić i ściągnęła wodza który mógłby zabezpieczyć ich przed bandytami i wprowadził porządek. Miało się to stać w 882 roku. I tu miała się rozpocząć historia z Rurykiem, o której nie ma absolutnej pewności skąd miał on przybyć i czy następnie była ciągłośc tej dynastii, jak namiętnie ją dokumentują rosyjscy historycy. Dzisiaj mamy liczne książęce rody roszczące swój początek genealogiczny od Ruryka i od Kijowa. Biorąc pod uwagę, że walka o władzę w Kijowie była bardzo krwawa, władcy nawzajem siebie eliminowali i następcy nie byli tej samej krwi. W związku z tym można przypuszczać, że te wszystkie książęce rody które uzurpurują sobie geneaologię od Ruryka, ale są innej krwi, to jednak mają prawo do tytułu książęcego Kijowa, ale Ruryk nie był ich protoplastą.

Przejdżmy do okresu kiedy od około 980 roku do władzy w Kijowie doszedł Włodzimierz Wielki. Podobno urodził się na Wołyniu. A dlaczego niby nie na Prusach? W ojcowiznie, znowu problematycznej, miał otrzymać Novogorod skąd musiał w roku 977 uciekać, nie ma wiedzy, gdzie miał się udać i gdzie się jemu udało zorganizować zbrojnych sprzymierzonych. Najbliżej było do Jaćwięgów i Aestów Prusów proto Słowian. W 978 roku odbił Novogorod i następnie wkroczył do Kijowa. Nie jest tu celem opisywania wszystkich wydarzeń bo nie jest to istotne, inna jest intencja tego eseju.



Владимир Святославич

Rosyjskie żródła propagują, że w tamtych zmierzłych czasach stolicą Rusi był Novogorod i to oni przenieśli ją do Kijowa dając początek Rusi Kijowskiej. Jest to w dużej mierze nadmuchana historia, i dlatego dzisiaj Rosjanie nie mogą się pogodzić z utratą Ukrainy, która miała być kolebką Rosji.
Pochodzenie Ruryka tak jak wskazaliśmy nie wywodzi się ze Skandynawii, z pewnością był to Prus o gockiej tożsamości, a Gotom należy przyznać wielką militarną sprawność.

Istotą dla związku Siedmiogorodu z Prusami jest to, że na końcu X wieku początku XI została wybita złota moneta w Kijowie. Oprócz starannego wykonania wyróżniała ją słowiańska inskrypcja ВЛАДИМИРЪ НА СТОЛЬ z wizerunkiem władcy na tronie, oraz Trójząbu jakoby herb Rurykowiczów. Ale to nie był herb tylko symbol. Było to pierwsze świadectwo Trójząba w Kijowie.



I tu wrócimy do wydarzenia z około dekady temu poczas archeologicznego wykopaliska cmentarzyska w pruskim Kaup w regionie Kaliningradzkim. Tam archeolog Kułakow natrafił na kamień z wyrytym Trójząbem datowanym na VII/VIII wiek i jest to najstarszy znaleziony taki symbol który pochodzi z Indii. Po złotej monecie Trójząb stał się herbem Kijowa, dzisiaj jest godłem Ukrainy. Nie ma żadnych wątpliwości, że Włodzimierz wziąl ten symbol od Prusów. Podczas jego ucieczki z Novogorodu musiał przebywać wśród Prusów i stamtąd przybył z drużyną zbrojnych do Novogorodu.
Nie mamy ilustracji Trójząba Kułakowa, ale mamy Trójząb wyryty też w kamieniu i około roku temu znaleziony na Warmii w okolicach Olsztyna. Są takie dwa, ilustrujemy tylko jeden.


Kułakow razem Valdemarasem Simenasem uzasadniają, że Trójząb jest symbolem najwyższych pogańskich pruskich bogów. Niestety jest to konfabulacja. Włodzimierz przybył z Prus do Novogorodu stamtąd do Kijowa i wybija monetę z tym symbolem. Chrzci Kijów i do dzisiaj jest najważniejszym świętym w Kijowie i Rosji. Z pogaństwa do chrześcijaństwa, możliwe, tylko chyba nie z pogańskim symbolem, herbem Kijowa a teraz godłem Ukrainy.

Kułakow podaje, że cmentarzysko w Kaup zostało opuszczone w roku 1016, data jest za dokładna i przez to jest niewiarygodna, to Włodzimierz Wielki Prus wywiódł z Kaup załogę zbrojnych na Siedmiogród a stamtąd na Kijów.


Ciekawostką jest to, że w spisie imion pruskich według Trautmanna występują imiona takie jak Woymir czy Waldemyr. Większość słowiańskich imion posiada końcówkę MIR. Tak jest w Polsce, w Rosji i na Ukrainie. Można domniemywać że imię Volodymir (Włodzimierz) jest pruskiego pochodzenia. Wśród domniemanych następców Ruryka nie można spotkać Skandynawskich imion. Wywodzenie wszystkich kijowskich książąt od Ruryka jest głęboko naciągane i jest ich zbyt wielu. I tak jak już wspomniałem, byłby to cud gdyby ta dynastia była bez genetycznych zakłóceń. Tam się ciągle rżnęli. Jest to rozwojowa historia podważa kilku wiekowe domysły i konfabulacje.
Generalnie, historycy jak czegoś nie wiedzą, to historię naciągają, koloryzują w bardzo wyszukanym przekonywującym języku, a przy okazji poniżają innych, najczęściej historię sąsiadów. Patriotyzm jest bardzo ważnym elementem w ludzkim zarządzaniu.
Pod koniec IX wieku Kijów został stolicą Rusi Kijowskiej, jednak w 1169 roku stracił swoje polityczne znaczenie.


Na zakończenie opisywanego okresu historii Kijowa swój udział miał Bolesław Chrobry 14 sierpnia 1018 zdobył Kijów podczas wyprawy kijowskiej.

Sławomir Klec Pilewski Styczeń 2019

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Początek Strony