KONTAKT

MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Licznik

S O S
PUBLIKACJE
PUBLIKACJE
PUBLIKACJE
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

Szanowni Internauci,

Chcemy bardzo podziękować za tak liczne odwiedziny strony www.prusowie.pl.
Nasze podziękowanie kierujmy do całego świata. W tej chwili możemy powiedzieć, że nie ma zakątka na świecie z którego nie było odwiedzin.
Zakładając stronę nigdy nie spodziewaliśmy się tak licznego zainteresowania. Nasza inicjatywa, to przekazanie PRAWDY i jej udostępnienie zainteresowanym.
    Nadrzędnym celem, jest powstanie Muzeum Starożytnych Prusów, sfinansowanego przez Unię Europejską. Jest to równoznaczne z upowszechnieniem wiedzy o zaginionym ludzie w historii Europy. Cała Europa wraz z Chrześcijańską Stolicą uczestniczyła w unicestwieniu ostatnich w Europie wolnych ludzi, Prusów.

    Dlaczego ich unicestwiono?

    Powód był prosty - nie mogła istnieć grupa wolnych ludzi, w już zniewolonej, feudalnej Europie. Byłoby to precedensem dla zniewolonych. Cele były również polityczne.
Tamta sytuacja, przypomina obecną o Nowym Porządku Świata z globalizacją na czele, już tragiczna w skutkach.
Do tej pory działania nasze nie doprowadziły nawet do dialogu. Europa zasłania się paragrafami prawa i biurokracji.


REFLEKSJE I PODSUMOWANIE

BADAŃ NAD HISTORIĄ PRUSÓW

    Poznawanie dziejów Prusów trwało około dziesięciu lat i polegało na kartkowaniu analizowaniu wielu książek i wiarygodności ich autorów. Wiele informacji pochodzi od autorów z przed drugiej wojny światowej, których źródła dla dzisiejszych historyków już nie istnieją. Od samego początku uruchomione zostało Forum, na którym prowadzone były dyskusje. To były początki zgłębiania wiedzy o Prusach. Forum zamieściliśmy w archiwum w którym nie zawsze była poprawność, ale dla wiedzy odkrywania historii Prusów bardzo istotne. Teksty te będą pozostawać nie zmienione. W miarę dostępu do nowych historycznych pozycji cały czas kształtowała się wiedza o Prusach, która nadal potrzebuje kosmetyki.
    Wszystko rozpoczęło się od poszukiwania potomków pruskich rodów. Nikt się nie spodziewał, że jest ich tak dużo. Zaczęło się od telefonicznej książki i nazwiska Prus. Pan Robert Kostecki jako pierwszy rozpoczął spis nazwisk herbu Prus. Podążając jego drogą poprzez herbarze i symbol półtorakrzyża zwiększyliśmy spis o około 1500 nazwisk. Razem ponad 2000. Wielką pomocą była praca Jadwigi Chwalibińskiej, jak również innych herbów spisy ludności. Wszystkie te prace udostępniliśmy w skanach na stronie, żeby w ten sposób umożliwić prywatnym poszukiwaniom. Na Forum udostępniliśmy wyszukiwanie i kojarzenie się pruskich rodów.
Jednak tylko początek był obiecujący.
    Od zawsze w centrum zainteresowania była ludność Kurpii. Doszukiwałem się wśród nich i ich kultury, prawdopodobieństwa, że mamy skupisko ocalałej pruskiej ludności. Na zakończenie tych dochodzeń otrzymałem pracę Pana Wiesława Majewskiego i cytuję jego:

    “Puszcza Zielona był to obszar wydm porośniętych lasem i licznych bagien. Pierwszy obszerniejszy opis Puszczy Zielonej przynosi sprawozdanie z 5-tygodniowej misji na tym właśnie terenie z r. 1650 łomżyńskiego jezuity księdza Łukasza Kościeszy Załuskiego. Czytamy tu: Cała ludność (puszczy) pochodzi z Prus, albo te są to wprost uciekinierzy z Prus. Jest tu jednak pewien szkopuł, dalej autor ów pisze: :z tego te powodu (tj. ze względu na pochodzenie z Prus), większość ich była heretykami (wyjątek stanowili ci, którzy przywędrowali z Mazowsza, albo z Rusi, chociaż teraz dzięki Bogu niemało ich nawraca się na prawowierne wyznanie".

    Ta informacja zamyka temat Kurpii i poszukiwania Prusów. Dalsze odkrywanie historii należy do Kurpii. Jest to zbyt dumny naród żeby cokolwiek jemu narzucać. Wystarczy że potomkowie Prusów o tym wiedzą.

    Podczas podboju Prusów przez germańskich Krzyżaków, a do nich należeć mogli tylko Niemcy. Wszystko co należało do kultury Prusów jeśli nie zostało rozgrabione to uległo totalnemu zniszczeniu. Dzisiaj jeśli cokolwiek wiemy to tylko z archeologicznych wykopalisk.
    Archeologiczne wykopaliska w Weklicach i Truso świadczą o bardzo bogatej, wysokiej kulturze pruskiej społeczności. W tej części Europy i w tamtych czasach nie mającej sobie równej. Czy dotyczyła ona całej pruskiej społeczności, należy w to wątpić. Nie powstała ona na Prusach. Ślady jej prowadzą nad Morze Czarne a dokładniej do Azji Mniejszej.

    Około III-go wieku przed naszą erą król Prusiasz w Azji Mniejszej poniósł porażkę z Rzymianami. Czy on sam ocalał tego nie wiemy, ale lud jego przemieścił się na północ Europy. Archeologiczne znaleziska na Prusach jak również historyczne kroniki potwierdzają o tym związku Prusów z Azją Mniejszą. Błędne jest twierdzenie, że kultura Prusów ma związek ze Skandywawami. Oni sami takiemu związkowi zaprzeczają.

    Prusowie nie byli plemionami. Były to cztery różne etnosy przybyłe do Prus w różnym historycznym okresie. Pruski lud uległ częściowemu zintegrowaniu. Zamieszkali Prusowie wzdłuż Zalewu Wiślanego byli etnicznie zintegrowani, nazwani zostali Widiwariami.

    Nigdy przed tym dwie daty nie zostały skonfrontowane, mówimy o 523-cim roku. Z jednej strony w tym roku odbywa się wizyta Prusów w Rawennie u cesarza Rzymu i w tym samym roku odbywa się zjazd Prusów w Honedzie. Wysłannicy cesarza przybyli razem z powracającymi Prusami.W Honedzie zapoznali Prusów i wprowadzili wśród nich chrześcijańskie prawo. Nie mówimy tu o wprowadzeniu wiary chrześcijańskiej.  

    Dopiero w 1216-tym roku Prusowie przyjęli Chrześcijaństwo z Rzymu. Stało się to w bardzo przychylnym czasie dla Prusów. Krzyżacy byli wtedy na Węgrzech, zanim król węgierski ich przegonił. Jakiekolwiek twierdzenie o pogaństwie Prusów jest historycznym fałszerstwem.

    Podbój Prusów i ich eksterminacja miały charakter ściśle polityczny a nie religijny. Prusów nie nawracano. Rzym był pod całkowitą dominacją cesarstwa niemieckiego a w nim samym działa się Sodoma i Gomora. Obecna historia o Prusach jest czystym bałamuctwem.

    Wiek XIII-ty to nieograniczone germańskie wpływy na słowiańskich książąt, Konrada Mazowieckiego i Henryka Brodatego, będących o bardzo niskim poziomie intelektualnym i pod wpływem germańskiego otoczenia, co w rezultacie doprowadziło do wyniszczenia Prusów.

         Skutki dla Prusów są znane. Polska nie potrafi spojrzeć historii w twarz, nawet przez ostatnie osiem lat. W interesie Niemców dopuszczono się do gospodarczego i ludnościowego wyniszczenia Rzeczpospolitej dokonanego przez intelektualne miernoty i targowiczan.

    Wróćmy do odległych czasów. Podbicie Prusów odbiło się na całej polskiej historii. Gdyby nie wyniszczenie Prusów, nie byłoby bitwy pod Grunwaldem, kosztownej Wojny Trzynastoletniej, potopu szwedzkiego i rozbiorów Polski. W roku 1939 nie zadziałałaby V-ta kolumna z osadników niemieckich. Z ziemi Prusów nie byłoby ataku pancernych dywizji Guderiana. Dawna ziemia Prusów to dzisiaj region Kaliningradu, baza wojsk rosyjskich zagrażających Polsce. Prusowie nigdy nie zagrażali Koronie. Zachłanność, i niemoc prymitywnych słowiańskich książąt wobec zamożnych i bitnych Prusów pchnęła ich do sprowadzenia Krzyżaków.
    Po eksterminowaniu Prusów i zniszczeniu kilkunastowiecznej kultury, region który w tej części Europy był regionem stabilizacji, stał się zapalnym ogniskiem dywersji i agresji barbarzyńskiego germaństwa, nie tylko dla Korony Polskiej, ale i późniejszej Rzeczpospolitej. Powyższe przykłady nie potrzebują udowadniania. Przejęcie przez Prusów regionu Kaliningradzkiego pozwoliłoby na stabilizację w tej części Europy.

    Dwukrotnie była możliwość zlikwidowania germańskiej zarazy. Przede wszystkim bitwa pod Grunwaldem przegrana przez Krzyżaków i zwycięstwo Korony z udziałem Prusów. Lewe krzyżackie skrzydło głównie składające się z lekkozbrojnych Prusów w pogoni za Litwinami rozpłynęło się w siną dal a Krzyżacy stwierdzili, że “Prusowie nie bili się jak zawsze”. Pruskie rycerstwo Chorągwi Chełmińskiej prowadząc na pole bitwy 15-ście zagranicznych odwodowych chorągwi poddaje się królowi Jagielle. Krzyżacy mają rację mówiąc, że “przegrali bitwę przez zdradę Prusów”. Zamki zdobyte przez Prusów, zostały zwrócone Krzyżakom. Czy można być głupszym? Dzisiejsi rekonstruktorzy bitwy mówią o mądrości Konrada Mazowieckiego. To dzięki niemu Krzyżacy wytępili barbarzyńskich, pogańskich Prusów. Gdzie głupota ma swoje granice? Początek z pewnością u historyków.
    Wojna Trzynastoletnia o trzynaście lat za długa, wygrana mogła być totalna i to bardzo szybko, za sprawą Prusów w Związku Pruskim i powstań Prusów określanych jako chłopów. Zadziałała znowu chciwość, warcholstwo i nic więcej.

    Niemcy bezprawnie przejęli nazwę Prusy. Prusów zaś dla odróżnienia od niemieckich Prusaków, zaczęto nazywać Mazurami. Tak było do drugiej wojny światowej. Natomiast po wojnie kiedy Warmię i Mazury włączono w granice Polski nazwani zostali autochtonami a to znaczy rdzenni ludzie. Cały czas mówimy o Prusach.

    Pomimo wielkich zasług dla Korony, Prusów wykluczono z historii Rzeczpospolitej. Dzisiaj w granicach Polski żyje około 4 milionów potomków Prusów i po raz pierwszy znaczna część ich ziemi znajduje się w granicach Polski. Jednak Prusowie występują incognito a to ze względu na to że cały czas przed podbojem głoszono, że są to barbarzyńcy i poganie. Po podboju nic się nie zmieniło. Duża w tym zasługa kościoła. W związku z tym Prusowie w Koronie bardzo szybko wyzbywali się swoich pruskich imion, zawołań i przyjmowali słowiańskie. Dlatego bardzo wielu z nich do dzisiaj nosi polskie nazwiska.
    Wkład do historii Polski, kultury i każdej dziedziny życia przez potomków Prusów jest niebagatelny, ale z tego nic nie wynika, poza tym że Prusowie mają wśród Słowian zaszczepioną swoją kulturę i czują się najlepiej wśród nich. Dzisiaj sama ziemia Warmii i Mazur razem z jej mieszkańcami to ziemia która nie ma ducha. Prawdziwa wiedza o Prusach nie jest im udostępniana. Nowi osadnicy szukają historii ich nowej ziemi i tarzają się w odkryciach historii niemieckiej.
    Dla Prusów podczas podboju i później przez wieki Korona Polska stała się głównym celem ucieczki, azylem od germańskich mordów i prześladowań. Ocenia się, że około 10 000 rodów uciekło z terenu Prus kontrolowanych przez Krzyżaków podczas niemieckiej pożogi. W większości były to rody pochodzące z pruskich struktur społecznych, gdyż to ich w pierwszym rzędzie Niemcy mordowali.

    Wszystkie historyczne wątki dotyczące Prusów zaczerpnięte zostały nie tylko ze żródeł polskich, ale i zagranicznych. Prusowie w Polsce są jedynymi spadkobiercami dziedzictwa po swoich przodkach i to wystarczająco zostało udowodnione. Szkoda tylko, że poza kulturą Prusów którą uważa się za słowiańską, to o nich samych spotkać się można tylko z obelżywością. Tu Prusowie sami sobie są winni, że akceptują taki sposób ich spostrzegania.
A chodzi wyłącznie o tożsamość Prusów w wielokulturowej Rzeczpospolitej. Swoją drogą nie ma co spodziewać się jakiejś zmiany. Historia Polski i Niemiec musiałaby ulec przepisaniu a Watykan wtedy Rzym musiałby tłumaczyć się ze wspierania germańskiego ludobójstwa na Prusach. Rozpiera mnie bezlitosny śmiech z analfabetyzmu i tchórzostwa wszystkich wyżej wymienionych dla których fałszowanie historii jest zawodem.
    Z tego powodu Prusowie sami muszą rozpocząć pisanie swojej historii. Przyczynki do niej są podane na stronie.
    Za ludobójstwo Prusów, wielowiekową okupację, eksploatację ziemi Prusów, przywłaszczenie i używanie ich tożsamości, odpowiedzialność ponoszą wyłącznie Niemcy przy nieprzerwanej ciągłości ich państwa.

Sławomir Klec Pilewski                  Marzec 2016 Lipiec 2016

LEPIEJ BYĆ KRZYWDZONYM NIŻ KRZYWDZĄCYM

    Mieszkańcy północno - wschodniej Polski - Prusowie zostali skrzywdzeni przez politykę ekspansji i terroru cesarzy niemieckich i ówczesnego papiestwa, prowadzoną na tym terenie od początków XIII wieku.
Co prawda lepiej jest być krzywdzonym niż krzywdzącym (Platon), ale nie oznacza to, że krzywdy należy puścić w niepamięć. Przeciwnie, należy przebaczać, ale nie zapominać. Kultura i historia Prusów ma swoje początki w świecie antycznym (zob. przekazy: Tacyta, Ptolemeusza). Kronikarze niemieccy i ich pomocnicy dokładali wszelkich starań, aby przedstawić Prusów jako biedny, ciemny i pogański naród. Propaganda. Nie da się jednak, na szczęście, okłamywać wszystkich i zawsze. Twierdzenia o biednych Prusach były i są prymitywną formą konsekwentnej, ale nielogicznej propagandy niemieckiej. Propagandyści na czele z Piotrem z Duisburga, piszą o biednych Prusach. My natomiast z perspektywy czasu wiemy, że podbój Prus został okupiony ogromnym wysiłkiem cesarstwa niemieckiego, papiestwa i ich pomocników. Wysiłkiem, który okazał się bezowocny, ponieważ Prusowie w XV wieku sami z własnej woli stali się poddanymi króla Polski Kazimierza Jagiellończyka.
Jakim cudem rzekomo biedni pod każdym względem ludzie przetrwali ponad 200 lat okupacji państwa zakonnego? Dlaczego okupant nazwę Prusy przyjął jako własną, skoro - jak twierdziła jego propaganda – byli to biedni Prusowie? Dlaczego honorem i zaszczytem było i jest pieczętowanie się prastarym, antycznym herbem Prus (półtora krzyż)?
Dziwnym trafem „biedni” Prusowie prowadzili ożywiony handel, mieli dobrze rozwiniętą ceramikę i obróbkę metali oraz potrafili sztucznie obniżać temperaturę. Biedni pruscy mężczyźni potrafili utrzymać swoje żony. Dodatkowo Piotr z Dusburga podkreśla, że każdy Prus to potrafił. Według propagandy Prusowie mieli słabe uzbrojenie i kryli się po lasach i bagnach. Ciekawe, dlaczego podbój Prus zajął kilka stuleci? Ci sami propagandziści, opisując obrządki pogrzebowe Prusów podają, że zmarły miał zbroję, hełm i miecz, a przyjaciele odprowadzali go trzymając w dłoniach wyciągnięte miecze. Biedni ludzie z mieczami!? Herkus Monte, Pruski bohater walk z zakonem krzyżackim, był mistrzem we władaniu mieczem. Ród Montewidów chciał normalizacji relacji z krzyżakami i dlatego wysyłał młodego Herkusa pod opiekę Zakonu. Talenty i pozycja „księcia Prusów” – Herkusa Montego pozwalały mu na wyjazd do Magdeburga i kontakty z tamtejszą elitą. Bycie Prusem oznaczało przynależność do elity i udział w kulturze sięgającej swymi początkami czasów antycznych. Kulturze, której nie mogły złamać kłamstwa, przekupstwo oraz terror. Kto poznał bezmiar pruskich borów, labirynt jezior i rzek, tego nie mogły urzekać zakonna kłamliwa propaganda i smród średniowiecznych niemieckich miast. Herkus Monte – dla Niemców – Henryk Monte (imię nadawane książętom i królom Francji, Anglii, Nawarry, Niemiec, oznaczające człowieka potężnego, możnego i bogatego) został rycerzem i po powrocie do rodzinnej Natangii walczył przeciw Krzyżakom. Herkus Monte nigdy nie wyrzekł się Prusów – kraju, któremu zawdzięczał duszę.
Usłużni kronikarze bardzo starali się wymyślić dla biednych Prusów pogańskich bogów odpowiednich do ich marnego położenia. Ostatecznie nie udało się im stworzyć spójnego obrazu pogańskich Prusów. Podawano, że Prusowie lubią przyrodę, czczą gwiazdy, noszą amulety. W zasadzie podobnie, jak ludzie w XXI wieku.
Olivierus Scholasticus (XIII w.) wymienia przeróżne bóstwa Prusów, ale w formie klasycznej - „Dryades, Amadryades, Oreades, Napeas, Humides, Satyros et Faunos”. Czy świadczy to o pogaństwie Prusów, czy raczej o ich zamiłowaniu do antyku, z którego wywodzi się ich kultura?
Najbardziej prawdopodobne jest, że najeźdźcy, zupełnie jak barbarzyńcy, organizowali wyprawy na Prusów dla zdobycia bogactw i zysku.
W obronie przed uciskiem krzyżackim Prusowie z ziemi chełmińskiej utworzyli Związek Jaszczurczy, który od 1410 roku zaczął działać tajnie w obawie przed represjami ze strony zakonu krzyżackiego, po tym jak podczas bitwy pod Grunwaldem chorągiew chełmińska odmówiła walki przeciwko królowi Polski. W 1440 roku szlachta i przedstawiciele miast północno – wschodniej Polski zawiązali „Związek Pruski”, reprezentowany od 1453 roku przez „Tajną Radę”. Cesarz Fryderyk III Habsburg wydał wyrok śmierci na 300 członków Związku Pruskiego. Mimo to Prusowie podjęli walkę tak, jak niegdyś Leonidas i jego 300 Spartan. Związek Pruski w głównej mierze finansował wojnę trzynastoletnią z Zakonem.
Prusowie byli cywilizacyjnie, kulturowo, społecznie i gospodarczo dobrze prosperującą organizacją. Początek drugiego tysiąclecia i zmiany na politycznej mapie Europy środkowo – wschodniej wepchnął Prusów w wir bezwzględnej polityki europejskiej. Ostatecznie Prusowie przezwyciężyli trudności i dostosowali się do zmian, stając się poddanymi polskiego króla Kazimierza Jagiellończyka. Prusy, znacznie później nazwane Mazurami, stały się częścią Rzeczypospolitej. W XVIII wieku Kurpie – prastary mazurski (pruski) ród, bronili Rzeczypospolitej przed Szwedami (III wojna północna). W styczniu 1708 roku Kurpie zatrzymali pochód 7 tysięcznej armii (4.000 jazdy i 3.000 gwardii pieszej) króla Karola XII, domagając się od króla okupu za przejście przez Puszczę. Doszło do walki, po której Karol XII wycofał się z Puszczy. Walki Kurpiów w 1708 roku to jedna z najbardziej chlubnych kart oręża polskiego tamtych czasów.
Już wkrótce o niezłomności Kurpiów mieli się przekonać Sasi (germanie), Rosjanie i zaborcy.
Podczas II wojny światowej Kurpie w szeregach Armii Krajowej byli postrachem dla władz okupacyjnych. Kurpie ostatnią zwycięską bitwę z Niemcami stoczyli 15 sierpnia 1944 roku pod Bandysiami. Wyższość Armii Krajowej złożonej z Kurpiów musiał uznać oddział niemieckiej żandarmerii specjalizujący się w zwalczaniu partyzantów.



    Kultura chrześcijańska i wiara mieszkańców północno – wschodniej Polski sprawiły to, co jest dzisiaj, że przeżył wielki naród.

Krzysztof Romanowski



Gdzie jesteście, Prūsai?

ODA DO WOLNYCH PRUSÓW

HULA PO POLACH HISTORII WIATR
NIESIE MARNY KURZ I WIELKIE MARZENIA
TUMANY PYŁU I WOAL WIELU SNÓW
ROZPROSZONY DZIŚ ,A POTĘŻNY KIEDYŚ WIR
OPOWIADA O HISTORIACH CHWAŁY PEŁNYCH
O BOGACH PRZEGONIONYCH ZE ŚWIĘTYCH MIEJSC
ŚWIĘTE GAJE TO TERAZ TYLKO WSPOMNIENIE
WIELKOŚCI WIARY I WZNIOSŁOŚCI SŁÓW I SNÓW

HULA PO POLACH HISTORII WIATR A WRAZ Z NIM
PRZYBYLI CI ZAKUCI W LŚNIĄCYCH ZBROJACH
W RĘKACH MIECZ NA PIERSIACH KRZYŻ
SIŁA INNEJ WIARY PRZYWIODŁA ICH
PRAGNIENIE ZWYCIĘSTW I BITEWNEJ CHWAŁY
ZDOBYCIE SKARBÓW NOWEJ ZIEMI ,
A ZNIEWOLENI LUDZIE MIELI TERAZ NOWĄ WIARĘ
ORAZ MUSIELI NOWYCH BOGÓW CZCIĆ

HULA PO POLACH HISTORII WIATR NIESIE NOWĄ PIEŚŃ
NIE TYLKO MARZENIA I DAWNEJ CHWAŁY WSPOMNIENIA
TA PIEŚŃ NA NOWO WZYWA DO ŚWIĘTYCH MIEJSC
WIATR ODNOWY I NADZIEI NOWE WOŁANIE NIESIE
WOŁA I WZYWA STAŃCIE NA NOWO RAZEM
STARZY BOGOWIE I WOLNI PRUSOWIE
TEN NOWY WIATR HISTORII WOŁA I PYTA
GDZIE JESTEŚCIE PRUSAI

Czerwiec 2012 Wiesław Kubiak



MAIL: PRUS@PRUSOWIE.PL


Początek Strony